wiersz

Lipcowe rozmowy.

31 sierpnia 2026

I przyszły lipcowe wieczory, Duszne, pozornie spokojne i ciche. Bez wiatru, cienia i ruchu. Sprawiają wrażenie zastygłych, Jakby czas zatrzymał się w miejscu. Jakby pozornie ich nie było. Takie delikatne, subtelne i takie bezbronne... Nie takie, jak tamte czerwcowe, Z powiewem wiatru, zapachem lata, Z ideałami, książkami, metaforami... Ale jednak bez smaku porażki... Duszne, pozornie spokojne, ciche, Lipcowe wieczory.